Siemka mordeczki, jak się Wam wiedzie, jak mija pierwszy miesiąc roku ?
Tak jak pisałam w pierwszym ( i ostatnim do tej pory, HO HO HO) poście, mam zamiar Was katować wynurzeniami na temat miłości do świata. Miłość i zajaranie życiem to grunt!
Temat przewodni dzisiejszego odcinka brzmi cholernie patetycznie - mowa będzie o szczęściu płynącym ze spotykania odpowiednich osób w odpowiednim momencie .
Na chłopski(chłopsko-robotniczy :) ) rozum kminię, że szczęście to stan świadomego umysłu, szczęście jako droga bla bla bla. Wiadomo. Czemu o tym piszę ? Cholera, odnoszę dziwne wrażenie że kupa ludzi wokół mnie weszła w ten nowy rok z mega kijem w dupie.
Rozumiem że sesja, że egzaminy i że coś tam, no ale narzekanie jako życiowe powołanie, to ja z całego serca pier*olę .
Pamiętacie Laskę z "Chłopaki nie płaczą" ?
Typo to ewidentnie Budda, tyle że w wersji wschodnio-europejskiej .
Reprezentuje pełne pogodzenie ze światem i ludźmi, miłość dożywotnia <3
Takich wariatów, niekoniecznie oglądających świat spod skutych powiek, jest całe mnóstwo.
Całe zadanie w tym, żeby ich zobaczyć. Ludzie są spoko, serio.
MATERIAŁY EMPIRYCZNE ZEBRANE PRZEZ KAROLINĘ Ż. NA POTWIERDZENIE TEZY ŻE LUDZIE SĄ SPOKO :
Przykład numer 1
Jak już wspominałam, jestem strasznym lamusem, co przejawia się w tym, że zapominam o różnych ważnych rzeczach i serio mega zazdroszczę ludziom, którzy ogarniają życie.
Bogom dzięki, życie czasem stara się ogarnąć mnie, dosłownie . Jakieś 2 tygodnie temu obudziłam się cała upocona,z kołaczącą się w pustym łbie myślą "K*RWA ZAPOMNIAŁAM CHODZIĆ NA WF". Uściślając - nie tyle chodzić, co nawet się na niego zapisać . Przez 1,5 roku zapomniałam chodzić na zajęcia obowiązkowe, wot żyźń. Warunek z WF jak wół, ale jako że prawdziwego mężczyznę zaczyna się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy (Karalu aka Leszek Miller werszyn ), więc wczoraj stawiłam się na dyżur pana doktora który mógł mnie z tych zajęć zwolnić.
Spytałam ludzi w kolejce, czy powinnam się pana doktora bać, i wszyscy - jak jeden mąż/jak jedna żona orzekli, że pan jest okropny i że nikomu nie idzie na rękę i że jak oni spóźniali się ze zwolnieniem jeden dzień, to nic nie udało im się utargować . Pomyślałam sobie, że z jednym dniem spóźnienia to przychodzą tam tylko mega pizdeczki i że jak już pieprzyć to po całości, więc w sumie moje półtora roku jest w sam raz . Taka byłam cwana do momentu wejścia do gabinetu, kiedy to jedyne słowa jakie zdołałam wycharczeć brzmiały "eee panie doktorze, jestem debilem". Też tak macie że jak szykujecie sobie dramatyczne przemowy o tym jak to Wasze rodziny zginęły w katastrofach lotniczych na Karaibach a Wy zostaliście jedynymi prawnymi opiekunami setki sierot przedwczoraj nielegalnie przetransportowanych w kontenerach z bananami z Kostaryki, czyli po prostu próbujecie ściemniać, to totalnie Wam nie wychodzi? Kraść trza umić, kłamać też, niestety :(
Pan doktor spojrzał na mnie jak na ciekawy przypadek psychiatryczny i rzekł "słuchaj, ja też byłem młody i różne rzeczy mniej i bardziej głupie w życiu robiłem, najgłupszą z nich było kłamanie, więc jeśli nie będziesz nieszczera to jestem pewien że wszystko będzie dobrze".Wyobraźcie sobie moją minę gdy lekarz któremu chciałam sprzedać kit, na wejściu mówi mi żebym nie kłamała :) Byłam pewna że puszczę pawia, ale opowiedziałam moją życiową serię niefortunnych zdarzeń i bogom dzięki, warunku z WFu nie będzie, a pan doktor okazał się być kozackim człowiekiem, który zapewne w młodości też nie bardzo umiał kłamać, trafił swój na swego .
Przykład numer 2
W zeszły łikend, byłam w mojej rodzinnej Parówkolandii .
Stojąc sobie z koszykiem wege sztosu w postaci przecenionych sojaków, pasztetów i mleka sojo (fajowo, że na zadupiach ludzie nie wykupują MOICH rzeczy i dlatego sklepy robią na nie przeceny i dlatego mogę kompletować zapasy na wypadek wojny pt. jihad kontra McŚwiat czy cusik w ten deseń), kątem oka zobaczyłam człowieka totalnie przypominającego typa, który swego czasu był żywą ( i śmierdzącą na kilometr ) łukowską legendą. Z jego osobą związane było nawet piękne powiedzenie : "wolę gacie mieć po S., niż urodzić się w Radzyniu"(z tego miejsca ślę specjalne pozdrowienia dla Kasi G. :***) . Jakby nie mówić i z której by nie patrzeć i nie wąchać, typo kilka lat temu wyglądał jak obraz nędzy i rozpaczy, serio . Ponoć z zemsty robił dwójeczki na klatkach schodowych, na pewno robił dwójeczki w swoje pory. Totalna żulera, serio, aż żal patrzeć . Te kilka lat temu myślałam sobie że "szkoda chłopa", bo poza tym,że reprezentuje patolę, to jest całkiem ładny z ryja (czy gdyby był brzydki to powinno się go żałować bardziej czy mniej?). No i teraz, stojąc sobie w kolejce, obładowana modyfikowanym genetycznie szitem z soi, widzę pana S. w totalnie nowej wersji . Serio, chyba mniej bym się zdziwiła widząc mojego ojca, niż patrząc na pana-niegdyś-żula-razy-tysiąc, obecnie reprezentującego styl "bywalec dyskotek i zdobywca damskich serc, z zawodu przemytnik".CZUJECIE TO? Stojąc w tej kolejce poczułam się, jakby cały świat nagle stał się doskonale uporządkowany i jakby nawet te głupie kotlety sojowe powiedziały do mnie "widzisz Karola, jedyną stałą rzeczą w życiu są zmiany". POLSKI ZEN REPREZENTANT FOR LIFE, polecam. Życie jest mega nieprzewidywalne, mordy.
Przykład numer trzy i cztery
Na łikendzie zwizytowałam moją babuszkę. A Wy kiedy ostatnio odwiedziliście swoje babcie, co ?
Telefon na Dzień Babci nie liczy jako odwiedziny , trzeba stawić się osobiście, a najlepiej jeszcze upiec babeczki które potem wpieprzane będą podczas oglądania z babuszką zdjęć z jej młodości <3 Swoją drogą : wiecie jak wyglądały Wasze babcie gdy były w Waszym wieku ? Ja na łikendzie odkryłam, że moja Zofija była( i jest) totalnie najpiękniejsza, bez kitu. Babcie rządzą światem, zwłaszcza gdy są to babcie, które za dzieciaka były pastuszkami i jak marzły im nogi, to czekały aż pani krowa zrobi siku i grzały sobie nogi w tych szczyniorach albo same przystawiały sobie pijawki do odmrożonych nóg.
Kurcze, ludzie są naprawdę hiperaśni i każdy z nich ma jakąś mega historię, którą być może zechce się z Wami podzielić . Innym razem napiszę tutaj o rozmowie z panem, którego miłość sprowadziła na drogę menelstwa. LUDZIE SĄ SUPER, ŻYCIE JEST SUPER, WSZYSCY JESTEŚMY POŁĄCZENI, PAMIĘTAJCIE :**** życie najlepszą inspiracją forever!!! wysyłam miłość i pioseneczki w temacie, bądźcie dobrzy dla siebie i dla innych <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz